[SIATKÓWKA] Cuprum Stilon Gorzów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3. Trzy piłki meczowe nie wystarczyły w Tauron Lidze

[SIATKÓWKA] Cuprum Stilon Gorzów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3. Trzy piłki meczowe nie wystarczyły w Tauron Lidze

Trzy piłki meczowe przy prowadzeniu 14:11 w tie-breaku nie wystarczyły gorzowianom – Cuprum Stilon Gorzów przegrał z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 2:3, a ostatnie słowo należało do Remigiusza Kapicy. W sobotnim meczu 5. kolejki Tauron Ligi gospodarze, zajmujący w zestawieniu siódme miejsce z zerowym dorobkiem, byli o krok od zwycięstwa nad szóstymi kędzierzynianami, również mającymi w tabeli zero punktów.

To właśnie finisz piątej partii będzie najbardziej uwierał miejscowych kibiców. Stilon miał wynik, który pozwalał już myśleć o wygranej, lecz żadnej z trzech kolejnych szans nie wykorzystał. Zamiast radości przyszła gra na przewagi, a później serwis Kapicy, który po kontakcie z taśmą zakończył całe spotkanie. Zanim jednak doszło do tego rozstrzygnięcia, gospodarze dwukrotnie obejmowali prowadzenie w setach.

Dwa prowadzenia Stilonu i emocje pod siatką

Spotkanie rozegrane 7 listopada, rozpoczęte o godzinie 14, otworzyła partia wyraźnie wygrana przez miejscowych. 25:18 dało Cuprum Stilonowi prowadzenie 1:0 i było najwyższą różnicą punktową w którymkolwiek z pięciu setów tego meczu. Dla gorzowskich kibiców był to obiecujący początek: ich drużyna potrzebowała jeszcze dwóch wygranych partii, by zakończyć sobotnie granie zwycięstwem.

Drugi set przyniósł już zupełnie inne rozstrzygnięcie. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była gra na przewagi, z której lepiej wyszła ZAKSA, wygrywając 27:25. Emocje dotyczyły nie tylko samego wyniku. Pod koniec tej odsłony uwaga skupiła się także na weryfikacji wideo, a po ostatniej akcji doszło do spięcia pod siatką. Żółte kartki zobaczyli kapitan gości Rafał Szymura oraz trener gospodarzy Hubert Henno. Na tablicy setów było już 1:1.

Gorzowianie odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób – wygraną w trzeciej partii. Tym razem nie musieli rozstrzygać seta na przewagi: zwyciężyli 25:20 i ponownie znaleźli się bliżej końcowego sukcesu. Przy stanie 2:1 to Stilon potrzebował już tylko jednej wygranej odsłony. Goście musieli natomiast wygrać obie pozostałe, żeby zabrać z Gorzowa zwycięstwo.

Czwarta partia znów wymknęła się gospodarzom dopiero w grze na przewagi. Kędzierzynianie wygrali ją 28:26, doprowadzając do stanu 2:2. Dla miejscowych był to drugi tego dnia set przegrany minimalną, dwupunktową różnicą. ZAKSA po raz drugi wyrównała stan spotkania, a o wszystkim miał rozstrzygnąć tie-break.

Najświeższe wiadomości z Gorzowa Wielkopolskiego czekają na stronie głównej mojgorzow.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.

Od 14:11 do asa Kapicy

Piąty set przyniósł gospodarzom największą szansę na zamknięcie meczu. Przy 14:11 Stilon miał trzy piłki meczowe, ale przyjezdni obronili wszystkie i doprowadzili do remisu. To był najboleśniejszy zwrot dla gorzowskiej publiczności: przewaga, która dawała kilka okazji do zakończenia spotkania, zniknęła bez wykorzystanej szansy.

Także ta odsłona wymagała gry na przewagi. Ostatecznie ZAKSA wygrała 18:16, a Kapica zakończył mecz asem serwisowym po taśmie. Zdobywca 27 punktów odebrał nagrodę MVP. Skalę trudności tego zwycięstwa dobrze oddawała pomeczowa wypowiedź Szymona Jakubiszaka: przyznał, że jego drużynie nie układała się gra w żadnym elemencie, ale mogła cieszyć się z wygranej.

Dla Stilonu wynik pozostawia spory niedosyt. W spotkaniu zespołów sąsiadujących w przedstawionej tabeli gospodarze dwukrotnie prowadzili w setach, a później mieli zwycięstwo na wyciągnięcie ręki. Wszystkie trzy partie oddali po grze na przewagi. To właśnie te rozstrzygnięcia, a nie wysoko przegrany set czy dłuższy fragment wyraźnej przewagi rywala, złożyły się na porażkę 2:3.

Ten mecz wpisuje się w początek sezonu mocno przebudowanej drużyny. Henno prowadzi gorzowski zespół drugi rok, a wśród celów klubu wskazywano awans do play-offów i utrzymanie w lidze. W październiku ogłoszono dołączenie Fabiana Drzyzgi na sezon 2026/27; przed rozgrywkami sprowadzono też między innymi Dawida Dulskiego, Ilię Kowalowa i Lazara Marinovicia. Sobotni występ pokazał, jak blisko ten zespół był wygranej z ZAKSĄ.

Historia bezpośrednich spotkań znów przemówiła jednak na korzyść gości. Po czterech wcześniejszych zwycięstwach nad Stilonem kędzierzynianie dołożyli piąte z rzędu. Poprzednio, 17 marca, wygrali w Gorzowie 3:1. Tym razem gospodarze doprowadzili ich znacznie bliżej porażki, ale ostatni punkt ponownie należał do ZAKSY.

Cuprum Stilon GorzówStatystykaZAKSA Kędzierzyn-Koźle
2Sety3
25I set18
25II set27
25III set20
26IV set28
16V set18
7Pozycja6
0Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły