Słowiańska znów pełna biegaczy – 44. Bieg Słowiański przyciągnął tłumy

Słowiańska znów pełna biegaczy – 44. Bieg Słowiański przyciągnął tłumy

FOT. UM Gorzów Wielkopolski

Niedzielny poranek na Słowiańskiej miał tempo, którego nie da się pomylić z niczym innym. Blisko 500 osób stanęło na starcie 44. Biegu Słowiańskiego, najstarszej imprezy biegowej w Gorzowie Wielkopolskim, i rozciągnęło sportową rywalizację przez jedną z najbardziej rozpoznawalnych ulic miasta. Jedni gonili sekundy na dłuższym dystansie, inni odbierali pierwsze medale w życiu. Całość miała w sobie coś z miejskiego święta – głośnego, pogodnego i wyraźnie zakorzenionego w gorzowskiej tradycji.

  • Na ośmiu kilometrach liczyło się już każde uderzenie serca
  • Dziecięce starty zamieniły Słowiańską w najgłośniejszy fragment dnia
  • Nordic walking i biegaczka 70 plus domknęli obraz sportowego święta

Na ośmiu kilometrach liczyło się już każde uderzenie serca

Najmocniej obsadzony dystans przyniósł też najbardziej konkretne rozstrzygnięcia. Na trasie 8 kilometrów zwyciężył Dmytro Didovodiuk z Leszna , który finiszował z czasem 24:13. Tuż za nim dobiegł najlepszy z gorzowian, Michał Hulewicz – 25:34. Trzecie miejsce zajął Radosław Janiec, również reprezentujący Gorzów Wielkopolski, z wynikiem 26:34.

W rywalizacji kobiet najszybciej pobiegła Katarzyna Ślusarska. Gorzowianka zatrzymała zegar na 30:20 i zajęła wysokie dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej, wyprzedzając Malwinę Misjan oraz Kamilę Walczak. To wynik, który pokazuje, że na miejskiej trasie nie ma miejsca na przypadek – liczą się i forma, i tempo, i umiejętność równego biegu od startu do mety.

Według Wydziału Sportu Urzędu Miasta Gorzowa Wielkopolskiego na starcie stanęli głównie biegacze z Gorzowa i regionu. Dla miasta to ważny sygnał: impreza od lat działa nie tylko jako zawody, lecz także jako prosty sprawdzian sportowej kondycji całego środowiska.

Dziecięce starty zamieniły Słowiańską w najgłośniejszy fragment dnia

Choć czołówka walczyła o sekundy, to właśnie biegi najmłodszych wniosły na trasę najwięcej spontaniczności. Dystanse 60, 200, 400 i 800 metrów przyciągnęły dzieci, dla których sam numer startowy i medal były dużym wydarzeniem. Na takich odcinkach wynik bywa mniej istotny niż sam ruch, emocje i pierwsze sportowe wspomnienia, które zostają na długo.

Tego dnia Słowiańska żyła w krótkich, intensywnych zrywach. Był doping rodziców, szybkie instrukcje przed startem i ten charakterystyczny gwar, kiedy najmłodsi wbiegają na metę, a wokół rozlega się jednoczesny śmiech, oklaski i okrzyki zachęty. Z perspektywy miasta to właśnie taka scena pokazuje, że bieg nie kończy się na wynikach najlepszych. On buduje nawyk ruchu od najwcześniejszych lat.

Nordic walking i biegaczka 70 plus domknęli obraz sportowego święta

W programie znalazło się także miejsce dla uczestników nordic walking. Na 4-kilometrowej trasie najlepiej poradziła sobie Wioletta Kuczyńska z Przytocznej. To ważny element takiej imprezy, bo poszerza jej formułę i pozwala wejść w sportowe wydarzenie także tym, którzy wybierają marsz z kijkami zamiast biegu.

Na osobne brawa zasłużyła Irena Majłowska, startująca w kategorii 70+. Ośmiokilometrową trasę pokonała dokładnie w 45 minut. Taki wynik wywołał duży aplauz kibiców i dobrze oddał ducha całego wydarzenia: tu nie chodzi wyłącznie o podium, ale też o wytrwałość, regularność i odwagę, by stanąć na starcie obok dużo młodszych rywali.

Organizatorzy zwracali uwagę na dobrą atmosferę, wzajemny doping i wspólne zdjęcia na trasie. Do tego doszła sprzyjająca pogoda, która pomogła zarówno biegaczom, jak i kibicom. W efekcie 44. Bieg Słowiański znów potwierdził, że na sportowej mapie Gorzowa to wydarzenie ma swoje stałe, mocne miejsce.

na podstawie: Urząd Miasta Gorzowa Wielkopolskiego.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Gorzów Wielkopolski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.