Trzy medale z Portugalii i mocny sygnał dla gorzowskiego kajakarstwa

Trzy medale z Portugalii i mocny sygnał dla gorzowskiego kajakarstwa

FOT. Urząd Miasta Gorzowa Wielkopolskiego

W Montemor-o-Velho polskie osady nie dały się zepchnąć z czołówki, a Gorzów ma w tym wyniku swój wyraźny udział. Z mistrzostw Europy wracają trzy medale – dwa srebra Anny Puławskiej i brąz Wiktora Głazunowa. To nie był przypadkowy błysk formy, lecz pokaz konsekwencji i odporności na presję. W końcówkach decydowały centymetry, a nad Wartą znów można mówić o kajakarstwie, które trzyma wysoki europejski poziom.

  • Anna Puławska była bardzo blisko złota
  • Dwa starty i dwa podium w jednym dniu
  • Wiktor Głazunow dołożył medal na długim dystansie

Anna Puławska była bardzo blisko złota

Podczas mistrzostw Europy rozgrywanych od 11 do 14 czerwca w portugalskim Montemor-o-Velho największe emocje przyniósł start Anny Puławskiej z AZS AWF Gorzów. W olimpijskiej konkurencji K1 na 500 metrów sięgnęła po srebro, a o układzie podium przesądził finisz, w którym każda sekunda miała swoją cenę.

To był występ na poziomie, który nie zostawia wątpliwości co do formy zawodniczki. Puławska trzymała tempo od początku do końca, a medal w tak mocnej konkurencji ma dla gorzowskiego środowiska kajakowego szczególną wagę. W krótkim wyścigu nie ma miejsca na przypadek – liczą się rytm, siła i spokój pod presją.

Dwa starty i dwa podium w jednym dniu

Na tym jednak sukces Puławskiej się nie skończył. Kilka godzin później wystartowała razem z Martyną Klatt w K2 na 500 metrów i znów zakończyła rywalizację na drugim miejscu. Polki musiały uznać wyższość niemieckiej osady, ale sam wynik potwierdził, że duet należy do ścisłej europejskiej czołówki.

Taki dublet w jednym dniu mówi wiele nie tylko o przygotowaniu fizycznym, ale też o odporności psychicznej. Po intensywnym finale w jedynce trzeba było szybko przestawić się na rywalizację w dwójce, znaleźć wspólny rytm i utrzymać koncentrację. Właśnie w takich warunkach najlepiej widać sportową klasę.

Wiktor Głazunow dołożył medal na długim dystansie

Trzeci krążek dla gorzowskiego środowiska wywalczył Wiktor Głazunow. Kanadyjkarz zdobył brąz w C1 na 5000 metrów, czyli w konkurencji wymagającej nie tylko mocy, ale też rozsądnego rozłożenia sił na całym dystansie. Na takim poziomie błędy kosztują dużo, a tempo trzeba trzymać niemal bez wytchnienia.

Jego medal dobrze domyka obraz całego startu reprezentantów związanych z Gorzowem. Srebro Puławskiej w jedynce, kolejne srebro w duecie z Klatt i brąz Głazunowa składają się na wynik, który znów stawia gorzowskie kajakarstwo w gronie najmocniejszych sportowych wizytówek nad Wartą. To sygnał prosty i czytelny: tutaj wciąż wychowuje się zawodników zdolnych walczyć o podium na najważniejszych europejskich regatach.

na podstawie: Urząd Miasta Gorzowa Wielkopolskiego.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Gorzowa Wielkopolskiego). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.