Pożar FG Jump bez winy człowieka. Prokuratura umorzyła śledztwo

Pożar FG Jump bez winy człowieka. Prokuratura umorzyła śledztwo

FOT. Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim

Ogień pojawił się w hali przy ul. Targowej, gdy w środku nie było już pracowników. Po kilku miesiącach postępowanie zostało umorzone, bo nie znaleziono podstaw do uznania, że doszło do przestępstwa. Biegły wskazał na prawdopodobne termiczne działanie prądu elektrycznego i wykluczył udział człowieka oraz celowe działanie osób trzecich.

  • Biegły wykluczył zaprószenie ognia przez pracowników
  • Instalacja była kontrolowana, ale połączenia mogły się nagrzać

Biegły wykluczył zaprószenie ognia przez pracowników

Postanowienie o umorzeniu śledztwa wydał prokurator Prokuratury Rejonowej w Gorzowie Wielkopolskim. Sprawa dotyczyła pożaru hali nr 3 przy ul. Targowej 11A, w której działał park trampolin FG Jump. Zdarzenie miało miejsce 24 maja 2026 roku.

Podstawą decyzji był art. 17 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego. Prokuratura uznała, że opisany czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego.

Zebrane dowody wskazują, że najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru było termiczne działanie prądu elektrycznego. Opinię przygotował biegły z zakresu pożarnictwa. Wykluczył on zarówno udział człowieka, jak i umyślne podpalenie przez osoby trzecie.

Od wyjścia ostatniego pracownika z hali do zauważenia pierwszych oznak pożaru minęło około ośmiu godzin. Ten odstęp czasu pozwolił wykluczyć przypadkowe zaprószenie ognia oraz przyczynienie się pracowników do wybuchu pożaru.

Instalacja była kontrolowana, ale połączenia mogły się nagrzać

Śledztwo objęło również dokumentację dotyczącą bezpieczeństwa obiektu. Prokuratura ustaliła, że spółka FG Jump, jako najemca lokalu, regularnie wykonywała wymagane przeglądy instalacji elektrycznej oraz sprzętu przeciwpożarowego. Dokumenty związane z utrzymaniem zabezpieczeń przeciwpożarowych były kompletne i aktualne.

Opinia biegłego nie wykluczyła jednak pożaru wywołanego przez element instalacji będący pod napięciem, nawet jeśli wcześniej znajdował się w prawidłowym stanie i był konserwowany. Do nadmiernego nagrzewania może dojść między innymi przez uszkodzenie końcówek przewodów, korozję metalowych styków albo zbyt słabe dokręcenie zacisków.

Wysoka temperatura w takim miejscu może uszkodzić izolację, doprowadzić do zwarcia lub zapalić materiały znajdujące się bezpośrednio przy nagrzewanym połączeniu. Oznacza to, że przeprowadzone przeglądy i prawidłowa dokumentacja nie pozwalają całkowicie wykluczyć awarii elektrycznej.

Pożar stanowił zagrożenie dla mienia o dużej wartości. Wczesna pora zdarzenia sprawiła jednak, że nie stworzył bezpośredniego zagrożenia dla życia ani zdrowia większej liczby osób.

na podstawie: Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły