[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III): Stilon Gorzów – Barycz Sułów 2:1 po dwóch golach w dziesięć minut

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III): Stilon Gorzów – Barycz Sułów 2:1 po dwóch golach w dziesięć minut

Dwa gole w dziesięć minut dały gorzowianom przewagę, której nie wypuścili już z rąk. Stilon Gorzów wygrał u siebie z Baryczą Sułów 2:1 w 11. kolejce Betclic 3. Ligi Grupy 3 (Grupa III). Dla miejscowych kibiców była to sobota z dobrym wynikiem i nerwowym finiszem: trafienie gości w 77. minucie sprawiło, że prowadzenia trzeba było bronić do ostatniego gwizdka.

Misztal otworzył wynik, Pawłowski szybko dołożył drugiego gola

Pierwszy konkret przyniosła 22. minuta. Marcel Misztal wykorzystał rzut karny i Stilon objął prowadzenie 1:0. Dziesięć minut później gospodarze mieli już dwa gole zapasu. Tym razem strzelił Marcel Pawłowski, podwyższając na 2:0. Taki obrót spraw oznaczał, że gorzowianie mogli dalej myśleć o zwycięstwie, ale nie musieli już szukać bramki za wszelką cenę.

Wynik miał znaczenie także ze względu na pozycję rywala. W ligowym zestawieniu przed tym spotkaniem Stilon był siódmy z 16 punktami, Barycz zajmowała czwarte miejsce i miała 20 punktów. Dla gorzowskiego zespołu był to więc sprawdzian przeciw drużynie stojącej wyżej w tabeli. Dwa trafienia zdobyte w odstępie dziesięciu minut pozwoliły mu ustawić mecz po swojej myśli.

Barycz przyjechała do Gorzowa z dorobkiem, którego nie należało lekceważyć. Na początku września pokonała Zagłębie Sosnowiec 1:0 i po siedmiu kolejkach była trzecia. Beniaminek, który wywalczył historyczny awans na trzeci szczebel, potwierdził swoją pozycję również 26 września: zremisował 3:3 z prowadzącym wówczas w tabeli Zagłębiem II Lubin, choć prowadził już 3:1. Sobotni wynik Stilonu zyskuje na tym tle dodatkową wagę.

Gol Baryczy sprawił, że zrobiło się nerwowo

Dwubramkowe prowadzenie nie dało gospodarzom spokojnego popołudnia. W 77. minucie Barycz zdobyła bramkę kontaktową i zrobiło się 2:1. Od tej chwili każdy kolejny fragment meczu miał dla Stilonu większy ciężar. Gorzowianie utrzymali jednak przewagę, którą wypracowali trafieniami Misztala i Pawłowskiego.

Trener Karol Gliwiński ocenił, że jego zespół w drugiej połowie „cierpiał”. Zaznaczył zarazem, że Stilon miał okazje, by wcześniej strzelić kolejnego gola. Podobnie patrzył na występ Pawłowski: chwalił grę drużyny, ale uważał, że mogła zdobyć więcej bramek. To dobrze oddaje wymowę spotkania z gorzowskiej perspektywy. Miejscowi zrobili wystarczająco dużo, by wygrać, choć niewykorzystane możliwości pozostawiły Baryczy szansę na powrót do meczu.

Emocje dotknęły również ławki gospodarzy. Gliwiński zobaczył czerwoną kartkę po dwóch żółtych. Wyjaśniał później, że gdy ponownie zapytał sędziego o powód decyzji, podniósł głos. Przyznał też, że mógł pohamować emocje. Nie zmieniło to najważniejszego dla Stilonu rozstrzygnięcia: trzy punkty zostały w Gorzowie.

W pięciu wcześniejszych meczach gorzowianie dwa razy wygrali, dwa razy zremisowali i raz przegrali. Sobotnie zwycięstwo nad czwartą drużyną tabeli daje im więc wynik, na którym mogą budować przed kolejnymi spotkaniami. Najbliższe rozegrają 9 października na wyjeździe z Górnikiem Polkowice, a 17 października podejmą Odrę Bytom Odrzański. Z Baryczą pokazali, że potrafią szybko wykorzystać swoje okazje. Teraz zadaniem będzie sprawić, by dwubramkowa przewaga nie oznaczała aż tylu nerwów w ostatnich minutach.

Stilon GorzówStatystykaBarycz Sułów
2Gole1
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły