[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III): Warta Gorzów Wielkopolski – LKS Goczałkowice Zdrój 1:2

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III): Warta Gorzów Wielkopolski – LKS Goczałkowice Zdrój 1:2

W 28. kolejce Betclic 3. Ligi Grupy 3 (Grupa III) Warta Gorzów Wielkopolski przegrała u siebie z LKS Goczałkowice Zdrój 1:2. Na Stadionie OSiR przy ul. Olimpijskiej długo pachniało remisem, bo do przerwy było 0:0, ale końcówka meczu przyniosła gospodarzom bolesne rozstrzygnięcie. To był też ligowy debiut nowego trenera Grzegorza Bajki, który kilka dni wcześniej przejął zespół po zmianie na ławce.

Mecz miał swój ciężar od pierwszych minut, tym bardziej że po trzytygodniowej przerwie Warta wracała do grania przed własną publicznością. Kibice w Gorzowie Wielkopolskim liczyli na dobry start nowego rozdania, ale pierwsza połowa nie przyniosła żadnego gola. Obie drużyny pilnowały się bardzo uważnie, a zamiast otwartej gry był raczej pojedynek cierpliwości i szukania jednego błędu.

Iskra dał nadzieję, ale końcówka należała do gości

Po zmianie stron obraz gry zaczął się powoli otwierać. W 66. minucie Warta dopięła swego, a J. Iskra trafił na 1:0 i rozpalił nadzieje gospodarzy na cenne zwycięstwo. Wydawało się, że gospodarze mogą pójść za ciosem, zwłaszcza że przez długi fragment to oni mieli wynik po swojej stronie.

Sytuacja skomplikowała się jednak w 76. minucie, kiedy Warta musiała radzić sobie w osłabieniu po czerwonej kartce. To był moment, który mocno przechylił szalę na stronę LKS-u. Goście zaczęli coraz śmielej atakować i ich upór przyniósł efekt w samej końcówce.

Dwa ciosy w końcówce i gorzki finisz w Gorzowie

W 81. minucie wyrównał N. Wroblewski, a kilka minut później, w 89. minucie, K. Bilinski dołożył drugiego gola dla LKS Goczałkowice Zdrój. W krótkim odstępie czasu mecz wymknął się Warcie z rąk, choć jeszcze chwilę wcześniej wszystko było pod kontrolą.

Dla gorzowian to szczególnie przykra porażka, bo po trafieniu na 1:0 byli blisko sprawienia przyjemności własnym kibicom i udanego wejścia nowego szkoleniowca. Zamiast tego przyszła przegrana 1:2, a decydujące słowo należało do gości z Goczałkowic Zdroju.

W najbliższych dniach Warta będzie próbowała szybko otrząsnąć się po tym ciosie, bo terminarz nie daje zbyt wiele czasu na rozpamiętywanie. Już 1 maja zespół z Gorzowa Wielkopolskiego zagra na wyjeździe z Miedzią Legnica II, a potem czekają go kolejne ligowe sprawdziany z Polonią Nysa i Stalą Jasień.

Warta Gorzów WielkopolskiStatystykaLKS Goczałkowice Zdrój
1Gole2