[PIŁKA NOŻNA] Warta Gorzów Wielkopolski – Polonia Nysa 0:1. Mecz Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III)

[PIŁKA NOŻNA] Warta Gorzów Wielkopolski – Polonia Nysa 0:1. Mecz Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III)

Pięć poprzednich spotkań z Polonią Nysa Warta zakończyła bez porażki. W sobotę ta seria się urwała: w 12. kolejce Betclic 3. Ligi gorzowianie przegrali u siebie 0:1, a jedyną bramkę zdobył w 23. minucie Szymon Sikorski.

Historia tej rywalizacji mogła przed meczem dawać miejscowym kibicom powody do umiarkowanego optymizmu. Warta wygrała jedno z pięciu wcześniejszych starć z Polonią, cztery pozostałe zakończyły się remisami. Ostatnio, 9 maja, zwyciężyła u siebie 1:0. Teraz role się odwróciły. Nysanie wywieźli z Gorzowa wynik, na który długo czekali w bezpośrednich spotkaniach.

Rzut rożny i gol Sikorskiego

Rozstrzygająca akcja przyszła w 23. minucie. Polonia wykonywała rzut rożny, po którym Szymon Sikorski trafił do siatki. Przy wyniku 0:1 Warta musiała szukać odpowiedzi, ale przed zejściem do szatni jej nie znalazła. Nie oznacza to, że Dariusz Szczerbal mógł spokojnie przyglądać się grze. Bramkarz gości obronił groźne uderzenia Krystiana Rybickiego i Natana Wysińskiego. Obie próby pokazały, że gospodarze potrafili stworzyć zagrożenie, lecz brakowało im tego, co w takich meczach liczy się najbardziej: skutecznego wykończenia.

Pierwsza połowa miała też ostrzejszy wymiar. Sędzia pokazał przed nią trzy żółte kartki, a w całym spotkaniu ukarał w ten sposób dziewięciu zawodników. Stawka była wyczuwalna również w tabeli. Warta zajmowała 11. miejsce i miała 14 punktów, Polonia była 15. z dorobkiem 11. Dla gości wygrana w Gorzowie oznaczała więc zmniejszenie dystansu do gospodarzy.

Warto pamiętać, z jakiego momentu sezonu Polonia wychodziła. Przed zmianą trenera nyski zespół przegrał pięć ligowych meczów z rzędu. 25 września klub ogłosił, że drużynę obejmuje Adrian Pajączkowski po rozwiązaniu za porozumieniem stron umowy z Krzysztofem Mordaką. Sobotni rezultat to dla Polonii szczególnie cenny wynik w tym kontekście: osiągnięty na wyjeździe, przeciw rywalowi, którego nie potrafiła pokonać w pięciu poprzednich spotkaniach.

Gorzowianie szukali odpowiedzi, Szpaler zatrzymał Khiriego

W drugiej połowie więcej inicjatywy było po stronie Warty. Gospodarze próbowali doprowadzić do remisu, jednak prowadzenie Polonii utrzymywało się wraz z upływem minut. Im bliżej było ostatniego gwizdka, tym większe znaczenie miał niewykorzystany wcześniej przez gorzowian moment. Rybicki i Wysiński zmusili Szczerbala do interwencji jeszcze w pierwszej połowie; kolejnej skutecznej próby Warta już nie znalazła.

Polonia także miała okazję, by zmienić wynik. W późnej fazie meczu groźnie uderzył Sofiane Khiri, ale Wojciech Szpaler obronił jego strzał. Gorzowski bramkarz utrzymał więc gospodarzy w grze o remis. Ten jednak nie padł. Sobotnia porażka ponownie skierowała uwagę na skuteczność Warty u siebie: po 12 kolejkach miała na własnym terenie tylko cztery zdobyte bramki. Przy jednobramkowej stracie taki bilans staje się szczególnie dotkliwy.

Dla miejscowych kibiców 0:1 może być tym bardziej przykre, że spotkanie nie sprowadzało się do jednego zrywu gospodarzy. Warta miała swoje próby przed upływem 45 minut, a później szukała wyrównania. Polonia potrafiła jednak obronić gola Sikorskiego. Tym razem to goście zakończyli mecz z satysfakcją, a gorzowianom pozostało myśleć o następnym występie.

Warta zagra 17 października na wyjeździe z Rakowem II. Tydzień później podejmie Kluczbork, a 31 października czeka ją wyjazdowy mecz z Miedzią Legnica II. Polonia już 16 października zmierzy się u siebie z Karkonoszami Jelenia Góra.

Warta Gorzów WielkopolskiStatystykaPolonia Nysa
0Gole1
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły