MCK Gorzów Wielkopolski: Francuskie wakacje Cantabile

Francuskie wakacje Cantabile

Tradycyjnie każdego roku latem chórzyści Cantabile wraz z przyjaciółmi odpoczywają i śpiewają, zaglądając do urokliwych zakątków Starego Kontynentu. Tym razem na celowniku pojawiło się Lazurowe Wybrzeże.

Na podkreślenie zasługuje fakt, iż wakacyjne propozycje są zawsze autorskim chórowym pomysłem, jak również to, że chórzyści przez dwadzieścia dwa lata wakacyjnego wojażowania przejechali wypoczynkowo-koncertowo-warsztatowo niemal 100.000 km, odwiedzając Litwę, Anglię, Holandię, Danię, Grecję, Francję, Włochy, Hiszpanię, Chorwację, Czarnogórę, Szwecję, Czechy, Węgry.

Camping Prairies de la Mer w Port Grimaud, zwany Wenecją Lazurowego Wybrzeża, to miejsce tegorocznego relaksu. Po długiej deszczowej podróży powitanie było piękne i słoneczne, a letnia pogoda rozpieszczała wszystkich do końca pobytu. Wypoczynek, kąpiele wodne i słoneczne były priorytetem. Zaplanowano również zajrzeć do pobliskiego średniowiecznego Grimaud, uznawanego za najbogatszą mieścinę w okolicy, z urzekającym widokiem na Zatokę Saint-Tropez, złożyć wizytę na posterunku słynnemu filmowemu żandarmowi oraz zachwycić się okazałymi dalekomorskimi jachtami o niebotycznej wartości, cumującymi w porcie. Był czas, by posmakować pysznych lodów i słynnego deseru la Tarte Tropèzienne, według przepisu Aleksandra Micka, cukiernika o polskich korzeniach.

Wielką atrakcją i przeżyciem był spływ wodami Grand Canyon du Verdon, a także kilka chwil spędzonych w urokliwym miasteczku na wzgórzu Moustiers Sainte-Marie, z połyskującą nad nim we dnie i w nocy złotą gwiazdą, zawieszoną na łańcuchu pomiędzy dwoma klifami.

Kolejny wakacyjny dzień rozpoczął się w arystokratycznej Nicei spacerem na Promenade des Anglaise, a pachnącym jego dopełnieniem była wizyta w zachwycającym Èze, z którego roztacza się bajeczny widok na Lazurowe Wybrzeże, i oczywiście obowiązkowe zakupy w perfumerii fabryki perfum i mydeł marki Galimard / Fragonard. Dalej droga wiodła do urokliwego Saint Paul de Vence miejsca ukochanego przez wielkich francuskich artystów. Tam, chwila na wspomnienie Marca Chagala, którego mogiła znajduje się na miejscowym cmentarzu.

Gdziekolwiek Cantabile dociera, pamięta o polonicach, których w różnych odwiedzanych przez chórzystów miejscach nie brakuje. Tym razem nie mogło być inaczej. A więc Nicea, w której bywał Zygmunt Krasiński z Delfiną Potocką, J. Ignacy Kraszewski, Stefan Żeromski, Sławomir Mrożek, a Henryk Sienkiewicz skończył pisać Quo vadis”, ale także Vence miasto, gdzie ostatnie lata swojego życia spędził Witold Gombrowicz. I tam dotarliśmy, by zadumać się nad mogiłą pisarza.

Obok zwiedzania, leniuchowania, wspólnych biesiad, dla chórzystów był to również czas zajęć warsztatowych, niezbędnych do dopracowania repertuaru koncertowego .

W myśl powiedzenia wszystko co miłe szybko się kończy, także wakacyjny czas Cantabile dobiegł końca. Po drodze jeszcze Cannes, słynna Aleja Gwiazd, wspólna fotka na czerwonym dywanie na schodach Pałacu Festiwalowego, i niemal 2.000 km do Gorzowa, a także zamyślenie nad przyszłoroczną wakacyjną podróżą.

Miejskie Centrum Kultury w Gorzowie Wielkopolskim,

mckgorzow.pl/francuskie-wakacje-cantabile/