[PIŁKA NOŻNA] Warta Gorzów Wielkopolski – Słowianin Wolibórz 1:2 – niespodzianka na Stadion OSiR w Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III)
![[PIŁKA NOŻNA] Warta Gorzów Wielkopolski – Słowianin Wolibórz 1:2 – niespodzianka na Stadion OSiR w Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III)](/images/mecz/warta-gorzow-wielkopolski-slowianin-woliborz-18032026-12.webp)
W środę, 18 marca 2026, na Stadionie OSiR przy ul. Olimpijskiej w Gorzowie Wielkopolskim gospodarze ulegli Słowianinowi Wolibórz 1:2 (przerwa 1:0) w meczu 18. kolejki Betclic 3. Ligi Grupy 3 (Grupa III). Spotkanie miało swój ciężar emocjonalny — to był rewanż po 228 dniach od lipcowego starcia i pojedynku, który pierwotnie zaplanowano na listopad, ale zimowa aura zmusiła organizatorów do przełożenia.
Pierwsza połowa układała się po myśli miejscowych. Warta wyszła odważnie, szukając szybko bramkowych okazji i to przyniosło efekt w 10. minucie, kiedy D. Siwiński otworzył wynik. To trafienie ustawiło obraz gry na kilka następnych minut — gospodarze kontrolowali tempo i szukali kolejnych uderzeń, próbując zbudować bezpieczną przewagę przed przerwą. Publiczność na OSiR w Gorzowie poczuła, że może to być wieczór, który zapamiętamy jako dobry moment dla klubu.
Od prowadzenia do odwrócenia – stały fragment gry zmienia wszystko
Po zmianie stron jednak role się odwróciły. Słowianin wrócił na murawę z widoczną energią i skontrował inicjatywę gospodarzy. W 51. minucie goście doprowadzili do wyrównania dzięki M. Lazarowiczowi – bramka padła ze stałego fragmentu gry i dała beniaminkowi impuls, którego Warta nie potrafiła zatrzymać. Po tym trafieniu obraz spotkania wyraźnie przesunął się na połowę gospodarzy. Gorzowianie próbowali reagować, ale gra na połowie rywala stawała się coraz rzadsza.
Sytuacja Słowianina mogła być jeszcze lepsza wcześniej — Kamil Sadowski miał świetną okazję po zmianie stron, z około 12 metrów, lecz przeniósł piłkę nad poprzeczką. To marnowanie szansy jednak nie zbiło gości z kursu.
Decydujący cios i gorzki smak porażki u siebie
W 73. minucie F. Barski dopełnił dzieła i dał Wolibórzowi prowadzenie 2:1. To trafienie było konsekwencją dominującej drugiej połowy gości — po nim Warta coraz bardziej biegła za wyrównaniem, ale brakowało ostatniego, konkretnego podania albo strzału, który przełamałby defensywę Słowianina. Miejscowi ambitnie walczyli do końca, ale choć chęci nie brakowało, punkty pozostały na wyjeździe.
Dla wielu kibiców z Gorzowa był to niemały zawód — mecz zapowiadany jako przedświąteczny przysmak dla miejscowych, skończył się jako nieoczekiwana porażka z beniaminkiem. Słowianin zagrał skuteczniej po przerwie, wykorzystał swoje szanse i zasłużenie wrócił do domu z kompletem punktów.
Warta musi teraz szybko otrząsnąć się z tej porażki — terminarz nie daje taryfy ulgowej. Kolejne ligowe spotkania to już krótka perspektywa: w sobotę 21 marca o 14:00 u siebie z Karkonoszami Jelenia Góra , tydzień później wyjazd do Starowic Dolnych (28 marca, 13:00), a potem znów u siebie 4 kwietnia z Górnikiem Polkowice (14:00). To czas, by wyciągnąć wnioski i pokazać, że Stadion OSiR to miejsce, w którym punkty będą zostawać.
| Warta Gorzów Wielkopolski | Statystyka | Słowianin Wolibórz |
|---|---|---|
| 1 | Gole | 2 |
Autor: redakcja sportowa mojgorzow.pl
