Rakietowa fabryka dostała zielone światło – Gorzów wchodzi w nowy etap

Rakietowa fabryka dostała zielone światło – Gorzów wchodzi w nowy etap

FOT. Urząd Miasta Gorzowa Wielkopolskiego

Na północno–zachodnim skraju Gorzowa projekt, o którym mówiono od miesięcy, właśnie przeszedł z planów do konkretu. Prezydent Jacek Wójcicki przekazał decyzję o pozwoleniu na budowę koreańsko–polskiej fabryki przemysłu obronnego. To ten moment, w którym inwestycja przestaje być obietnicą, a zaczyna przypominać realny plac budowy. W tle są nie tylko wyrzutnie HOMAR–K, ale też nowe miejsca pracy, zlecenia dla firm i mocniejszy gospodarczy ciężar miasta.

  • Decyzja, która otwiera drogę do budowy
  • Co ma powstać w północno–zachodniej części Gorzowa
  • Koreańska współpraca składa się w jedną historię

Decyzja, która otwiera drogę do budowy

Dokument wręczony 2 kwietnia prezesowi Kostrzyńsko–Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, Tomaszowi Pisarkowi, zamyka ważny etap formalności. Zgoda na budowę oznacza, że inwestor może wejść w teren zgodnie z projektem i przygotować się do prac, które przeniosą cały pomysł z gabinetów na plac budowy.

Prezydent Gorzowa nie ukrywał, że to jeden z najmocniejszych sygnałów dla miejskiej gospodarki ostatnich miesięcy.

„Pozwolenie na budowę dla fabryki zbrojeniowej w Gorzowie to szalenie ważny, milowy krok w budowie gorzowskiej silnej gospodarki” – podkreślił Jacek Wójcicki.

Dla miasta to nie jest wyłącznie symboliczny papier. Tego typu decyzje zwykle uruchamiają łańcuch kolejnych działań, od organizacji robót po zamówienia u lokalnych wykonawców. W przypadku tak dużego zakładu znaczenie mają nie tylko same mury, ale też logistyka, instalacje i zaplecze techniczne, które później pracują na pełnych obrotach.

Co ma powstać w północno–zachodniej części Gorzowa

Pozwolenie dotyczy budowy „Zespołu budynków o specjalistycznym przeznaczeniu wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną”. Za tym urzędowym opisem kryje się inwestycja, która ma zasilać produkcję uzbrojenia do wyrzutni rakietowych HOMAR–K. Zakład ma stanąć w północno–zachodniej części Gorzowa, a inwestorem jest KSSSE.

Dla miasta to projekt, który może wyjść daleko poza samą branżę obronną. W takich przedsięwzięciach zarabiają także firmy budowlane, transportowe, instalacyjne i usługowe. Później dochodzi jeszcze serwis, obsługa technologiczna i zapotrzebowanie na specjalistów, którzy nie zawsze są widoczni na pierwszym planie, ale właśnie oni budują trwały efekt gospodarczego ruchu.

Tomasz Pisarek mówił o cierpliwym doprowadzaniu sprawy do tego momentu.

„Po kilkunastu miesiącach negocjacji, walki o to żeby ta inwestycja powstała w Gorzowie, odbieramy decyzję” – zaznaczył prezes KSSSE.

I dodał, że to dopiero początek kolejnego etapu, już bardziej technicznego niż administracyjnego. Po uzyskaniu zgody przychodzi czas na budowę, a później na montaż linii technologicznej. Właśnie wtedy widać najlepiej, jak duży projekt zmienia rytm całej okolicy.

Koreańska współpraca składa się w jedną historię

Dzisiejsza decyzja nie wzięła się znikąd. W grudniu 2025 roku w Warszawie podpisano umowę dotyczącą budowy w Polsce zakładu produkującego uzbrojenie do wyrzutni HOMAR–K. Stronami porozumienia były Skarb Państwa – Agencja Uzbrojenia oraz konsorcjum Hanwha WB Advanced System Sp. z o.o. i Hanwha Aerospace Co. Ltd., a miejsce inwestycji wskazano właśnie Gorzów.

Niedługo później, 23 stycznia, prezydent Wójcicki podpisał kolejne porozumienia z przedstawicielami koreańskiego środowiska instytucjonalnego i biznesowego działającego w Polsce. To był następny krok w budowaniu relacji, które nie kończą się na jednym zakładzie, ale mają tworzyć szersze otwarcie na koreańskie inwestycje i kontakty gospodarcze.

Rafał Kreduszyński z Hanwha WB Advanced System zwrócił uwagę, że za dzisiejszym dokumentem stoi długi i mozolny proces przygotowań.

„To setki godzin analiz, projektowania, negocjacji i rozmów” – powiedział.

Dla Gorzowa to sygnał, że miasto coraz mocniej wchodzi do gry o inwestycje z wyższej półki, a przemysł obronny może stać się jednym z filarów nowego rozdziału w lokalnej gospodarce. W takich momentach nie chodzi już tylko o jeden zakład, ale o to, czy wokół niego uda się zbudować cały ekosystem dostawców, usług i specjalistycznych kompetencji.

na podstawie: UM Gorzów Wielkopolski.