Burza nie wybacza błędów. RCB przypomina zasady ratujące życie

Burza nie wybacza błędów. RCB przypomina zasady ratujące życie

FOT. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gorzowie Wielkopolskim

Nad Gorzowem Wielkopolskim burza potrafi pojawić się nagle i równie szybko odebrać złudne poczucie bezpieczeństwa. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przypomina proste reguły, które w takich chwilach mają znaczenie większe niż pośpiech czy przyzwyczajenie. Drzewa, otwarta przestrzeń, woda i metal to miejsca oraz przedmioty, od których lepiej trzymać się z daleka. W domu zagrożenie nie zawsze kończy się na błysku za oknem – bywa ukryte w gniazdku, przewodzie albo urządzeniu podłączonym do sieci.

  • Na otwartym terenie burza zostawia najmniej czasu
  • W domu najgroźniejsze bywają przewody i urządzenia
  • Po uderzeniu pioruna liczą się pierwsze minuty

Na otwartym terenie burza zostawia najmniej czasu

Gdy burza застanie człowieka poza domem, najważniejsze jest szybkie znalezienie osłony. Jeśli to możliwe, trzeba zejść z otwartej przestrzeni i nie stawać pod drzewami, bo właśnie tam ryzyko jest największe. RCB zwraca też uwagę na wodę – kąpiel, rejs łodzią czy nawet przebywanie tuż przy brzegu nie są wtedy dobrym pomysłem.

Jeśli nie ma w pobliżu żadnego schronienia, lepiej zejść niżej, na teren mniej wyniosły, i przykucnąć. Chodzi o to, by nie być najwyższym punktem w okolicy. Nogi powinny pozostać złączone i podciągnięte pod ciało, a nie rozstawione. To ważne z powodu tzw. napięcia krokowego, które może porazić prądem między stopami.

Warto też unikać wszystkiego, co metalowe. Poręcze, konstrukcje, słupy czy elementy ogrodzeń nie są dobrym sąsiedztwem podczas wyładowań. Jeśli ktoś jedzie samochodem, powinien zostać w pojeździe – auto daje dobrą ochronę przed uderzeniem pioruna. Gdy w grupie dochodzi do paniki, najlepiej rozproszyć się na odległość kilkudziesięciu metrów, aby nie narażać wszystkich naraz. A jeśli na trasie pojawią się zerwane przewody, nie wolno się do nich zbliżać – trzeba od razu zawiadomić służby.

W domu najgroźniejsze bywają przewody i urządzenia

Zamknięte okna nie oznaczają pełnego spokoju. Podczas burzy RCB radzi ograniczyć korzystanie ze sprzętów zasilanych z sieci, takich jak suszarki, miksery czy inne urządzenia podłączone do prądu. W razie uderzenia pioruna w infrastrukturę energetyczną impuls może przejść przez instalację i doprowadzić do porażenia.

Bezpieczniej jest też odłączyć z sieci sprzęt RTV oraz komputery. To prosty sposób, by ograniczyć ryzyko uszkodzeń przy przepięciu. Przydatna może się okazać zwykła latarka z zapasowymi bateriami, bo podczas burzy zdarzają się przerwy w dostawie energii.

Jeżeli pojawi się iskzenie instalacji, zapach spalenizny albo widać nadpalone przewody, trzeba wyłączyć prąd i gaz, a następnie wezwać odpowiednie służby techniczne. Tych sygnałów nie wolno lekceważyć. W takiej sytuacji zagrożenie nie kończy się na samym wyładowaniu – może przenieść się na całą instalację w mieszkaniu.

Po uderzeniu pioruna liczą się pierwsze minuty

Jeśli piorun porazi człowieka, najpierw trzeba ocenić jego stan ogólny. Sprawdza się, czy oddycha i czy ma wyczuwalne tętno. To podstawowe kroki, od których zależy dalsze działanie.

Gdy oddech ustaje, należy jak najszybciej rozpocząć sztuczne oddychanie. Jeśli nie ma tętna, potrzebna jest resuscytacja krążeniowo–oddechowa, czyli połączenie oddechów ratowniczych z masażem serca. W takich chwilach nie ma miejsca na zwłokę. Burza mija, ale skutki jednego uderzenia mogą zostać na długo – dlatego rozsądek przed, w trakcie i po wyładowaniu ma tu znaczenie absolutnie pierwszorzędne.

na podstawie: Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gorzowie Wielkopolskim.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gorzowie Wielkopolskim). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.