Komentarz na Facebooku o „zlikwidowaniu” polityków. 55-latka z zarzutem

Komentarz na Facebooku o „zlikwidowaniu” polityków. 55-latka z zarzutem

FOT. Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim

Jeden komentarz pod artykułem o zatrzymaniu domniemanego zabójcy na zlecenie uruchomił postępowanie prokuratury. Wpis dotyczył sześciu polityków, a jego autorka została ustalona przez funkcjonariuszy zajmujących się cyberprzestępczością. Kobieta przyznała, że opublikowała komentarz, ale przekonywała, że nie chciała dosłownie nawoływać do zabójstwa. Prokuratura zarzuciła jej publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni.

  • Funkcjonariusze ustalili autorkę wpisu na Facebooku
  • Podejrzana przyznała się do publikacji komentarza

Funkcjonariusze ustalili autorkę wpisu na Facebooku

Prokuratura Rejonowa w Gorzowie Wielkopolskim wszczęła dochodzenie 24 sierpnia. Sprawa dotyczy komentarza zamieszczonego trzy dni wcześniej na profilu dziennika „Fakt” w serwisie Facebook.

Wpis pojawił się pod publikacją dotyczącą zatrzymania osoby podejrzewanej o zabójstwa na zlecenie. Autorka komentarza wskazała, że mężczyznę widocznego na fotografii należy wykorzystać do zabicia Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego, Przemysława Czarnka, Antoniego Macierewicza, Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego.

W komentarzu znalazło się sformułowanie:

„zatrudnić do zlikwidowania”

Dane osoby, która opublikowała wpis, ustalili funkcjonariusze zarządu Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w Gorzowie Wielkopolskim. Czynności operacyjno-rozpoznawcze doprowadziły do wskazania 55-letniej Renaty W.

Podejrzana przyznała się do publikacji komentarza

Prokurator przedstawił kobiecie zarzut publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni zabójstwa wymienionych osób. Podczas przesłuchania Renata W. potwierdziła, że to ona zamieściła komentarz.

W wyjaśnieniach przekonywała, że nie zamierzała dosłownie nawoływać do pozbawienia kogokolwiek życia. Według jej relacji wpis był wyrazem sprzeciwu wobec polityki Prawa i Sprawiedliwości. Kobieta wyraziła skruchę i powiedziała, że nie wiedziała, iż taki komentarz może zostać uznany za przestępstwo.

Sprawa pokazuje, że internetowa wypowiedź oceniana jest nie tylko przez pryzmat deklarowanej intencji autora. Znaczenie ma także jej publiczny charakter i treść, dlatego komentarz opublikowany w mediach społecznościowych może stać się przedmiotem postępowania karnego.

Po wykonaniu czynności procesowych prokurator zastosował wobec podejrzanej dozór Policji. Dalsze dochodzenie prowadzi Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości.

Za publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni, opisane w art. 255 § 2 Kodeksu karnego, grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

na podstawie: Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji